Murgese’s Weblog

sierpień 3, 2009

w bmw…

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 9:36 pm

BMW

maj 13, 2009

więc nie mów mi co mam robić ze swoim życiem…

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 10:52 pm

adaś11

maj 11, 2009

Wsłuchaj się w siebie…mało czasu masz, żeby iść po śladach innych…

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 8:26 pm

Adaś5

Bo ja robię co chcę…

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 7:51 pm

Pogrążeni w smutku spotykamy się dziś, by wspólnie pożegnać Adasia,

którego śmierć jest dla nas wszystkich ogromnym ciosem. Jest nam

niezwykle ciężko rozstać się z człowiekiem, którego życie

tak wiele wniosło w naszą codzienność. Jesteśmy tu przede

wszystkim po to, by wspólnotą naszych serc i myśli zaświadczyć

o tym, że pamięć o nim nigdy nie zostanie zatarta, że jego życie,

a także wspaniała osobowość, będą żyły w nas na zawsze.

“Aby słońce w dniu dzisiejszym oświetliło ścieżki naszych myśli…”

To Twoje słowa Adasiu,w których szukamy otuchy musząc Cię dziś pożegnać…

Każdy z Nas tak wiele chciałby Ci powiedzieć…

Tak bardzo kochałeś życie, tak mocno o nie walczyłeś…Każdego dnia skrycie toczyłeś bój o realizację swoich marzeń…

Los Cię nie szczędził…sam wiesz…Ale Ty wytrwale siłowałeś się o każdy dzień – niczym Herkules, który walczył z Herą…Zawsze podnosiłeś się mimo porażek…
Byłeś niezniszczalny…JESTEŚ..I taki właśnie pozostaniesz w Nas…

Posiadałeś klucze do serc wszystkich ludzi, którzy Cię potrzebowali…Na zewnątrz zimny drań o pokerowej twarzy, a wewnątrz skarbiec dobroci i ciepła. Dla
tych, którym pozwoliłeś się poznać i do siebie zbliżyć, zawsze uważny, troskliwy, kochający.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawiałeś się zawsze tam , gdzie byłeś potrzebny i sprawiałeś, że wszystko stawało się jasne i proste..nie pozostawiając pytań bez odpowiedzi.

Do Twojej obecności przyzwyczailiśmy się w szczególny sposób – stała się ona dla nas powszednia, jej nagły brak wywołuje w nas poczucie fizycznej wręcz straty – odczuwamy pustkę, którą trudno jest czymkolwiek zapełnić.

Mam nadzieję, że zrozumiesz Naszą rozpacz i potrzebę pożegnania….

Twoja śmierć jest dla Nas wielkim ciosem. Dziś cios ten przyjmujemy wszyscy razem, jednakże ból jest wciąż dotkliwy. Ból po stracie kogoś, kto był częścią naszego życia, kto swą obecnością stanowił pewną stałą i wytyczał pewien kierunek. Dziś zostaliśmy sami. Chyba każdy z nas czuje się trochę osierocony, pozbawiony jakiejś cząstki życia, która wiązała się z Tobą Braciszku.

W naszej mocy leży teraz zachowanie pamięci o Tobie.

My wszyscy, którym podarowałeś swoje spojrzenie, uśmiech, grymas na
twarzy, dotyk rąk, niedopowiedziane słowa, błyski radości …wspominamy dziś
te chwile ze łzami w oczach…

Tobie, który unikałeś słów na wyrost, w zamian za co podejmowałeś działania w zgodzie ze swoim systemem wartości i zasadami….który żyłeś jak chciałeś czerpiąc z wolności ile się dało…DZIĘKUJEMY.

Dziękujemy…za miłość do kobiety, w której łonie począłeś swój żywot…
za Twą mądrość i dystans do rzeczy złych i nieodpowiednich…za każdy Twój wyrzut sumienia, dzięki któremu potrafiłeś odróżnić coś, co powinno mieć miejsce od czegoś czego unikać powinieneś…
za to, że odpłacałeś dobrocią za dobroć, pięknem za piękno, włączając blokadę na złe myśli i złych ludzi…
za to, że nie zatraciwszy się w rzeczywistości wciąż mocno stąpałeś po ziemi…
za niepowtarzalną odwagę, by stać się strażnikiem wierności swych pragnień, opiekunem ich tak troskliwym, karmicielem sytym na tyle, by przetrwać okresy burzy i suszy…
Dziękujemy, że byłeś… Synem, Bratem, Narzeczonym, Przyjacielem, Kolegą…

Dziękujemy za słońce, które tak rozświetlało każdy Twój dzień…za ciepło i dobroć, którą otaczałeś niczym płaszczem zawsze wtedy, gdy byłeś blisko… Jak opium dla duszy i balsam dla ciała…

To największy skarb, jaki od Ciebie otrzymaliśmy. Zachowamy go głęboko w naszych sercach.

Wierzymy, że zatrzymałeś się w naszych sercach i stamtąd mówisz do nas, stamtąd wskazujesz nam drogę, w taki sam sposób, w jaki czyniłeś to za życia. Nie odchodzisz na zawsze – co najwyżej odchodzi Twoje ciało, jednakże myśl, idea, która Ci przyświecała przez Całe Twoje życie będzie nieśmiertelna.

Wierzymy, że słońce będzie Tobie świeciło nieustannie, i że Ty bez końca będziesz się o nas troszczył z tej drugiej strony…

Dlatego zgromadzeni tutaj choć w wielkim smutku, nie żegnamy Cię na zawsze… w nadziei na spotkanie z Tobą w przyszłości…

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć
Jednej godziny, żeby go ocenić
Jednego dnia, żeby polubić
A całego życia, by… zapomnieć.

ZAWSZE Z TOBĄ Rodzina i Przyjaciele.

Adaś4

23.12.1982 – 3.05.2009

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 7:01 pm

“Aby słońce w dniu dzisiejszym oświetliło ścieżki naszych myśli…”

Adaś2

Dla Ciebie…

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 5:24 pm

Adaś

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć
Jednej godziny, żeby go ocenić
Jednego dnia, żeby polubić
A całego życia, by… zapomnieć.

lipiec 18, 2008

…08.2005 – 09.07.2008…

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 7:17 pm

2008

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 6:49 pm

2005

Zaszufladkowany do: *serce moje* — murgese @ 6:48 pm

Blog na WordPress.com.